7-10-2021 na pytanie:
…fotograf używa wzoru mojej umowy, tzn jest identyczna za wyjątkiem danych firmy (praktycznie 90% mojej umowy jest skopiowane na zasadzie ctrl+c->ctrl+v i zmieniona czcionka). Na dodatek wszelkie wzory zgód (marketingowa, rodo oraz na publikację, które otrzymałam do własnego użytku i wykorzystywania w moich ofertach uczestnicząc w warsztatach w 2018 roku) oraz tabelkę z listą uczestników, którą własnoręcznie stworzyłam, także sobie skopiował z moich podmieniając tylko na swoje dane (tu nawet czcionki nie zmienił).
(https://www.facebook.com/groups/230007127185628/?multi_permalinks=1830797283773263&comment_id=1831263223726669¬if_id=1634620829747458¬if_t=feedback_reaction_generic&ref=notif)
odpowiedź:
Art 4 upapp wyłącza z ochrony prawnej m.in. akty normatywne i dokumenty urzędowe. Twoja umowa cywilnoprawna aktem normatywnym ani dokumentem urzędowym nie jest, ale jestem pewien, że jej treść zawiera szereg standardowych postanowień kształtujących stosunki między stronami umowy skopiowanych z takich aktów i takich pism. Kto zatem jest jej autorem? Jak wykażesz, że „Twoja” umowa ma indywidualny i twórczy charakter, jest unikalna, znacząco różna od setek, jakie można znaleźć w internecie i nikt inny nie stworzyłby takiej umowy jak „Twoja”, jeśli umowy cywilnoprawne tworzy się od wieków, mają z góry określoną strukturę, kolejność zapisów, użyte sformułowania, styl, postanowienia umowne, itd?
20-11-2020
Wg. tego co piszesz, nie spisaliście umowy. To oznacza, że działa art 65 papp: „W braku wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa, uważa się, że twórca udzielił licencji.” (co pewnie da się wykazać na podstawie korespondencji między wami). Wraz z tym działa art 66 – licencja niewyłączna, na 5 lat, na terenie Polski. Z kolei art 43 mówi, że jeśli z umowy nie wynika, że udzielenie licencji nastąpiło bezpłatnie (umowy nie było, zatem nie wynika), to twórcy przysługuje wynagrodzenie. Nie dostałeś wynagrodzenia = zamawiający nie nabył praw. Nie nabył prawa, a wykorzystał zdjęcia do celów komercyjnych zatem naruszył twoje autorskie prawa majątkowe. A to prowadzi do art 79, który mówi, że możesz żądać naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.
I na to zwróciłbym „biznesmenowi” uwagę, oraz zasugerował – kiedy już zapłaci – żeby poszukał innego prawnika.