„Sądy obu instancji stwierdziły zatem, że sporne stylizacje pomieszczeń nie mogą być uznane za utwór w rozumieniu art. 1 prawa autorskiego. A.D nie wykazała, na czym miałby polegać jej twórczy wkład w stylizację wnętrz na zdjęciach. W ocenie sądu, takie aranżacje mógł również wykonać ktoś inny, z takim samym skutkiem dla efektu końcowego. Nie można na zasadzie domniemania wywodzić, że każda z wykonanych aranżacji ma charakter utworu w rozumieniu prawa autorskiego, tylko z samego faktu, że powódka wykonuje zawód stylisty. To projektantka powinna wykazać, że przedmiot niematerialny określony jako stylizacja wnętrz miał charakter nowatorski i oryginalny, a nie był jedynie powieleniem powszechnie funkcjonujących w rzeczywistości idei, pomysłów i projektów, na przykład posiłkując się opinią biegłego z zakresu architektury wnętrz lub artysty-plastyka.”