From:…… Michal Greupner <acrux@venco.com.pl>
Subject:… Re: Informatyk a WWW/ (off topic)
Date:…… Sat, 15 Jan 2000 11:07:28 +0100 (CET)
[wersja tekstowa z pełnym nagłówkiem] [wyślij odpowiedź]
Wklad wlozony przez zbijaczy b(on)kow w teorie odzwierciela dzis praktycznie np. istnienie Unixa, systemu od ponad trzydziestu lat dzialajacego stabilnie i przewidywalnie (w odroznieniu od pewnej komputerowej gry sprzedawanej pod mylaca nazwa Operating System). W czasach, kiedy krolowala informatyka porownywalna z poziomem wspolczesnego zlobka w Glogowie mozliwe bylo wielokrotne ladowanie na Ksiezycu albo bezpieczne sciagniecie stamtad trzech teoretycznie skazanych na smierc ludzi – wszystko przy pomocy sprzetu, na ktorym dzis nie odpalilbys Wordpada. Po prostu obslugiwali go specjalisci, ludzie odpowiednio wyksztalceni, nie machajacy papierkami ukonczenia tego czy innego kursu. Ale masz racje, czas nie stoi w miejscu. Dlatego licealista posiadajacy peceta uwaza sie teraz za informatyka czy webmastera. Zas kiedy w pierwszej pracy ma cos napisac i widzi przed soba kartke oraz dlugopis obrusza sie, ze w takich warunkach on pracowac nie bedzie (sic). Taaa… Moze wlasnie dlatego tak trudno dzisiaj przeczytac cos sensownego, a ultranowoczesne miedzyplanetarne sondy gubia sie gdzies, jedna za druga?