Jakiś problem?

BOLI MNIE NOGA W BIEDRZE

Trzy wariacje romantyczne Stanisława Barańczaka

Boli mnie noga w biedrze,
Nie mogę chodzić dobrze
-Ale tańcować mogę:
Zawiążę chustką nogę.
(piosenka ludowa)

Adam Mickiewicz

Poloneza czas skończyć

Poloneza czas skończyć. – Podkomorzy rusza
I, z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza
(Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy.
By psuć zabawę damom, starcom i młodzieży),
Punkt jedenasta wkracza na salę jak Katon,
Grzmiąc: „A cóż. to ja widzę? taneczny maraton ?

Czyżby nam z Ameryki Kościuszko jenerał
Przywiózł ten typ imprezy? Źle, oj, źle wybierał!
Nie fordanserzy dzisiaj – raczej kirasjerzy
Jako wzór osobowy niech służą młodzieży!
Nadmiar tańca – szkodliwy: niech cię noga w biedrze
Zaboli – pewna rzecz, że infekcja się wedrze:
Na nic temblak, gdyż nogi przezeń przełożenie
Prawie jest niemożebnym przy silnej gangrenie:
Tak ułan traci nogę – kraj traci ułana –
Noga traci nadzieję -” – tutaj za kolana
Sam sobie zaczął ściskać, bredząc coraz gorzej,
Widząc więc, w jakim stanie znów jest Podkomorzy,
Sługa już doń z potężną szprycą valium bieży:
Z wieku mu i z urzędu ten zastrzyk należy.

Juliusz Słowacki

TESTAMENT MÓJ: KODYCYL

Lecz wy, coście mnie znali – niech który podkreśli,
Żem w dyskotekach sterał moje lata młode:
A póki sił w miednicy -ja, wcześniej niż Presley
Albo Travolta, ruchem biódr tworzyłem modę…
Lecz zaklinam: niech żywi nie tracą nadziei:
Choć drwin gawiedzi żaden nie stłumi kaganiec.
Tańczcie dalej w tym stylu… wierni swej idei,
Wbrew kamieniom przez pogan rzucanym w nasz taniec!…

Bo wiem: zostanie po mnie ta noga fatalna.
Co mi żywemu na nic… tylko w biedne boli;
Lecz po śmierci was będzie gniotła, niewidzialna.
Aż was, dreptacze tanga, rock 'n 'roli wyzwoli.

Cyprian Kamil Norwid

NERW KULSZOWY

Byłem wczora w miejscu, gdzie mrą z głodu-
Trumienne izb oglądałem wnętrze;
Noga powinęła mi się u schodu.
Na nieobrachowanym piętrze!

Musiał to być cud – cud to był.
Żem nie złamał w przedwieczór tameczny
Kości w biedrze… (a gwóźdź w czaszce mej tkwił:
„Dziś! wieczorek – Baronowej – t a n e c z n y!!!… „)

Kość uniosłem: niewolnikiem z galer
Pójdę – siądę – – a gdy Baronowa
Spyta: „Czemuż nie tańczy?… k a w a l e r?;”.
Odpowiem jej w te dwa słowa:
„Daj mi chustkę błękitną – oddam ci ją. Jak pragnę Boga –
Z tym, że idzie nie o szyję niczyją –
W  b i e d r z e  boli mnie  n o g a!… „

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *