Chrząszcz
(piosenka dla cudzoziemców)
Mamy duszę otwartą, mamy serce na dłoni,
Dla nas gość to od razu Bóg w dom
Cudzoziemcy nas chwalą, czynią miłe ukłony,
Merci, thank you ? i w ogóle bon ton
Znamy obce języki, znamy obce piosenki,
Czas by polska piosenkę znał gość
Wiec dajemy mu tekścik i bierzemy pod rękę,
I śpiewamy z nim razem na głos:
Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie,
Strząsa skrzydła z dżdżu,
A trzmiel w puszczy, tuż przy Pszczynie,
Straszny wszczyna szum…
Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy,
W krzakach drzemie kszyk…
A w Trzemesznie straszy jeszcze
Wytrzeszcz oczu strzyg…
Oczywiście gościowi poprawiamy wymowę,
Przekazując akcenty i treść,
Aby w końcu bez reszty, każde słowo po słowie
Do niesfornej pamięci mu wnieść.
A jaka przyjemność, jaka rozkosz i duma
Piersi nasze rozeprze do cna,
Gdy pod słońcem równika lub na lodach bieguna
Cudzoziemiec zaśpiewa jak ptak:
Szązmi szynie szebrze szynie
Sząsa szydła dżu
A czmiel puszy tuszy pszynie
Traszny szyna szum
Mąże żułki w chasza szeszy
Wszaka rzemie szyk
Acze mesznie traszy jesze
Wyczesz oczu szyk.
Cz.Kruszewski