Jakiś problem?

Jak działa system D’Hondta?

1. Kto wchodzi do Sejmu? Te komitety wyborcze, które w skali całego kraju przekroczą próg wyborczy. Próg wynosi 5 proc. poparcia, chyba że mowa o koalicyjnym komitecie wyborczym – wtedy jest to 8 proc. Jeśli komitet nie przekroczy progu, oddane na niego głosy przepadają: nie bierze się ich pod uwagę przy podziale mandatów poselskich.

2. Polska jest podzielona na 41 okręgów wyborczych do Sejmu. W każdym z nich toczy się osobny wyścig wyborczy. Skład Sejmu poznajemy dopiero wtedy, kiedy zsumujemy wszystkie mandaty zdobyte przez komitety w poszczególnych osobnych okręgach.

3. W każdym okręgu jest odgórnie określona liczba mandatów poselskich do podziału. Inaczej mówiąc, mieszkańcy każdego okręgu wybierają określoną liczbę posłów/posłanek. Ta liczba co do zasady zależy od tego, ile osób mieszka w danym okręgu (w praktyce dawno tego nie aktualizowano – więcej przeczytacie tutaj). Np. okręg 19 (Warszawa) ma do rozdzielenia 20 mandatów, a okręg 8 (woj. lubuskie) – 12 mandatów.

4. Uwaga, teraz schodzimy na poziom pojedynczego okręgu. Tu zaczyna się właśnie ten słynny D’Hondt, którego zaraz wszyscy będą rozumieć. Dla jasności będziemy operować na małych, okrągłych liczbach. Załóżmy, że do podziału w naszym okręgu jest 6 mandatów. Startują 3 komitety. Komitet A dostał w sumie 400 głosów, komitet B – 300, komitet C – 140, i wszystkie 3 komitety w skali kraju przekroczyły próg wyborczy.

System D'Hondta, podział mandatów

 

5. Żeby sprawdzić, który komitet zdobył ile mandatów, dzielimy wyniki poszczególnych komitetów przez kolejne liczby naturalne, czyli przez 1, 2, 3, 4 itd.

System D'Hondta, podział mandatów

 

6. Ponieważ do podziału jest 6 mandatów – patrzymy, co nam wyszło z tego dzielenia, i zakreślamy 6 najwyższych liczb.

System D'Hondta, podział mandatów

 

No i już wiemy: komitet A zgarnia w sumie 3 mandaty, komitet B – 2, a komitet C – 1.

7. A którym kandydatom i kandydatkom przypadają te mandaty? Kto ostatecznie wchodzi do Sejmu? Te osoby, które dostały najwięcej głosów na swojej liście.

System D'Hondta, podział mandatów

Do Sejmu nie zawsze muszą wejść pierwsze osoby na listach (w naszym przykładzie startująca z trójki Balbina przeskoczyła dwójkę Barbarę). Nie muszą to również być osoby, które dostały więcej głosów od konkurentów z innych list (Alicja ma mniej głosów niż Barbara czy Celina, ale jej lista wywalczyła więcej mandatów). Liczy się więc i liczba głosów na całą listę (w ramach współzawodnictwa z innymi komitetami), i indywidualnie zdobyta liczba głosów (w ramach współzawodnictwa z kolegami i koleżankami z tej samej listy).

I to cała filozofia.

Autorka: Anna Nowak

Źródło: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,30266327,jak-dziala-ten-slynny-d-hondt-wyjasniamy-tak-ze-kazdy-zrozumie.html#do_st=RS&do_a=1440&do_sid=1440&do_w=57&do_v=992#s=BoxOpLink

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *