Jakiś problem?

Jak przekazać w spadku, jak odziedziczyć: gotówka, składki emerytalne, lokaty

wyborcza.biz • April 22, 2014
Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński, Piotr Skwirowski
15.04.2014 , aktualizacja: 15.04.2014 11:25
Nie zawsze bank wypłaci pieniądze po zmarłym od ręki (Rys. Hanna Pyrzyńska)

Zobacz zdjęcia (2)
Czy nasze składki emerytalne podlegają dziedziczeniu? Jak przyjąć w spadku lokaty? Kto ma prawo do pieniędzy zgromadzonych w banku
Pieniądze dziedziczy się według takich samych zasad jak inne składniki majątku. Nie tylko te przechowywane w domu, lecz także te zgromadzone w banku – na koncie lub na lokatach.

Pieniądze w banku

Po pierwsze, spadkobiercy powinni ustalić, gdzie zmarły trzymał pieniądze i czy miał polisy. Żeby przejąć te pieniądze, będą potrzebowali orzeczenia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku po zmarłym bądź notarialnego poświadczenia dziedziczenia. Gdy więc spadkobiercy podejrzewają, że jakieś pieniądze po zmarłym są w banku, muszą przeprowadzić postępowanie spadkowe w sądzie lub udać się ze wszystkimi spadkobiercami do notariusza po notarialne poświadczenie dziedziczenia.

Czytaj także: < a href=”http://wyborcza.biz/finanse/1,125887,15532330,Gdzie_oszczedzac_pieniadze__Lokata_ponizej_2_1_proc_.html” target=”blank”>Gdzie oszczędzać pieniądze? Lokata poniżej 2,1 proc. to strata

Żaden bank czy instytucja finansowa niczego im nie ujawnią „na piękne oczy”. A już na pewno nie wypłacą żadnych pieniędzy, nie zlikwidują lokat czy polis ubezpieczeniowych. Obowiązuje je tajemnica bankowa.

Z dokumentem potwierdzającym prawo do dziedziczenia w ręku spadkobiercy mogą iść do banku lub ubezpieczyciela. Ten na jego podstawie udzieli informacji o oszczędnościach czy polisach zmarłego, a wtedy można będzie je z banku wydobyć, zlikwidować lokaty, zamknąć konto, pobrać odszkodowanie.

Wiele osób, zwłaszcza starszych, upoważnia do dostępu do swojego konta dzieci. Dzięki temu mogą one dokonywać przelewów, wpłat i wypłat pieniędzy, zakładać lokaty. W chwili śmierci właściciela pełnomocnictwo wygasa, ale ponieważ bank o tej śmierci jeszcze nie wie, dostępu do pieniędzy nie blokuje. To pozwala wybrać z banku pieniądze po zmarłym bez większego kłopotu, z pominięciem procedur w sądzie.

Ale uwaga! To działanie poza granicami upoważnienia.

Polecamy poradnik: Zadłużony spadek. Co robić?

Nie będzie większego problemu, jeśli ów upoważniony jest jedynym spadkobiercą, bo i tak przypadłyby mu pieniądze po zmarłym. Ale gdy spadkobierców jest więcej albo zmarły postanowił inaczej rozdysponować pieniądze, mogą być kłopoty. Spadkobiercy mogą wystąpić do osoby, która wypłaciła pieniądze zmarłego z banku, o ich oddanie (informacji o tym, czy były tam pieniądze i ile ich było, może od banku zażądać sąd prowadzący postępowanie spadkowe). Swoich praw mogą dochodzić też w sądzie cywilnym.

Niektórzy w bankach składają na piśmie dyspozycje na wypadek śmierci. Na ich podstawie pieniądze z konta mogą być wypłacone przed zakończeniem postępowania spadkowego. Co więcej, dają one pierwszeństwo przed wypłatą pieniędzy dla spadkobierców z tytułu spadku. Ale nie można ich ustanowić na rzecz dowolnej osoby. W grę wchodzą: małżonek, wstępni (czyli m.in. rodzice, dziadkowie), zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki) i rodzeństwo. Ograniczona jest też kwota, która może być objęta dyspozycją – to 20-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. To dziś ponad siedemdziesiąt tysięcy złotych.

Wspólne konto

Często małżonkowie mają wspólne konto w banku. Takie konta mogą zakładać także inne osoby – ot, choćby babcia z wnuczkiem. Tak czy inaczej, każdy ze współposiadaczy konta może swobodnie dysponować pieniędzmi na nim zgromadzonymi. Dotarliśmy do informacji Związku Banków Polskich na ten temat. Wynika z niej m.in., że umowa rachunku wspólnego może zawierać dodatkowe postanowienia na wypadek śmierci jednego ze współposiadaczy rachunku. Można w niej na przykład postanowić, że w chwili śmierci jednego z posiadaczy konta zostaje ono rozwiązane, a pieniądze wypłacane są żyjącemu współposiadaczowi. Albo że rachunek ulega przekształceniu w rachunek indywidualny żyjącego współposiadacza. W umowie można też zastrzec, że w miejsce zmarłego współposiadacza wchodzą jego spadkobiercy lub inna osoba.

Polecamy: Jak przekazać majątek

ZBP zastrzega też w swojej informacji wyraźnie, że „niedopuszczalna jest blokada rachunku wspólnego przez bank w przypadku śmierci jednego z jego posiadaczy, nawet jeśli umowa nie zawiera postanowień co do istnienia rachunku po śmierci jednego z jego posiadaczy!!!!”.

Ale uwaga! Spadkobiercy zmarłego mają oczywiście prawo dochodzić od żyjącego współposiadacza konta swoich praw. Czyli swojego udziału w spadku po zmarłym, a więc także w pieniądzach zgromadzonych na wspólnym rachunku.

Pieniądze zapisane bliskim

Co zrobić, żeby nasze pieniądze po naszej śmierci trafiły do naszych bliskich? Jeśli nic nie zrobimy, trafią do nich na podstawie przepisów kodeksu cywilnego wedle ustalonej w nim kolejności dziedziczenia. W pierwszej kolejności do najbliższych, czyli do małżonka i do dzieci. Taką ustawową kolejność dziedziczenia można zmienić, pozostawiając testament. Spisuje się w nim ostatnią wolę, czyli pisze, komu chce się zostawić majątek. W czasie postępowania spadkowego sąd podzieli majątek po zmarłym procentowo między spadkobierców. Albo zgodnie z wolą spadkobiercy (jeśli zostawił testament), albo na podstawie zasad dziedziczenia zawartych w kodeksie cywilnym.

Przeczytaj nasz informator: Zachowek dla pominiętych i wydziedziczenie.

Spadkobiercy stają się przy tym współwłaścicielami całego majątku (w określonych przez sąd proporcjach). Jeśli nie mogą się dogadać między sobą w sprawie podziału poszczególnych składników majątku (np. ja biorę mieszkanie i gotówkę, ty działkę na Mazurach, lokaty i pieniądze z polisy na życie), mogą wystąpić do sądu o przeprowadzenie tzw. działu spadku, czyli właśnie podziału poszczególnych składników majątku między spadkobierców.

Składki emerytalne

Każdy pracujący na etacie czy na umowę-zlecenie odkłada składki emerytalne. To blisko 20 proc. naszej pensji.

Czy w przypadku naszej śmierci pieniądze te przepadają? To zależy.

Jeżeli ktoś od początku odkładał składki tylko do ZUS (I filar), to jego pieniądze nie podlegają dziedziczeniu. Nie przejmie więc ich małżonek czy dzieci.

Przykład. Pani Maria w przyszłym roku miała odejść na emeryturę. Od początku była tylko w ZUS. Zgromadziła tam 330 tys. zł. Niestety, w tym roku zmarła. Nikt nie odziedziczy po niej zgromadzonych składek. Przejmie je państwo na wypłaty dla innych emerytów.

Miliony Polaków należą do ZUS, ale wielu z nich oprócz tego jest też członkami OFE.

Czytaj także: Co zrobić z profilem zmarłego na Facebooku

W OFE odłożyli miliardy złotych na przyszłe emerytury. Część osób oszczędzających w funduszach umiera jednak przed wypłatą. Zgromadzone przez nich środki podlegają dziedziczeniu.

OFE nie zgłosi się jednak do spadkobiercy z informacją, że ma pieniądze po naszym zmarłym bliskim.

To dlatego że OFE nie wie, że ktoś umarł.

O śmierci bliskiego należy więc zawiadomić OFE – przedstawiając akt zgonu.

Przy podpisywaniu umowy z OFE o prowadzenie rachunku emerytalnego każdy może wskazać osobę – lub kilka osób – która po jego śmierci ma otrzymać jego składki. Można to zrobić też później, podobnie jak zmienić wskazaną osobę. Każdy wskazuje, kogo chce – nie muszą to być osoby z rodziny.

Pieniądze w OFE

Do tej pory nasze wyjaśnienia były proste. Jak ktoś należał od początku tylko do ZUS, jego składki nie były dziedziczone, a jak należał do OFE, to składki dziedziczone były.

Ale członkowie OFE mają bardziej skomplikowaną sytuację. W 2011 r. rząd zmniejszył wysokość składki przekazywanej do funduszy z 7,3 do 2,3 proc. Rząd postanowił, że mniej naszych składek będzie trafiać do funduszy.

Różnica między dotychczasową wysokością składki do OFE a tą nową, zmniejszoną, nie trafia do wielkiego worka w ZUS, czyli I filaru (co, przypomnijmy, nie podlega dziedziczeniu), ale na specjalne subkonta w ZUS. A pieniądze z subkont – co pewnie ucieszy emerytów – już dziedziczeniu podlegają.

Czytaj: Co wybrać – ZUS czy OFE?

Pieniądze z subkonta podlegają takim samym zasadom dziedziczenia jak nasze składki w OFE.

Na subkontach nasze oszczędności pracują. Subkonta są co roku waloryzowane o wysokość średniego nominalnego PKB z ostatnich pięciu lat. Przy czym waloryzacja nie może być ujemna.

Warto dodać, że w tym roku rząd po raz drugi wyciąga ręce po pieniądze z OFE.

Od 1 kwietnia osoby należące do OFE muszą wybrać, czy chcą nadal pozostać w OFE czy może przyszłe składki w całości przekazywać do ZUS. Przy czym, jeżeli wyboru nie dokonamy, to automatycznie trafimy do ZUS.

Jeżeli zdecydujemy, że z OFE odchodzimy, to nasze przyszłe składki też będą trafiać na subkonto w ZUS, które – podkreślmy to jeszcze raz – jest dziedziczone.

Polecamy” Zmarły zostawia po sobie umowy, długi Co robić?

Jeżeli zdecydujemy się w OFE zostać, to nasze przyszłe składki również będą podlegać dziedziczeniu.

Nasz wybór: OFE czy ZUS – przynajmniej jeżeli chodzi o dziedziczenie – nie będzie miał żadnego znaczenia.

Uwaga! Wybór pomiędzy OFE a ZUS, którego teraz mamy dokonywać, to niejedyna rządowa zmiana w emeryturach. Rząd przeniósł już bowiem połowę naszych oszczędności z OFE do ZUS. Jak? Umarzając obligacje skarbowe zgromadzone w funduszach. Te pieniądze również zostały zapisane na naszych subkontach w ZUS.

Pozostała część naszego kapitału zgromadzonego w OFE będzie stopniowo (10 lat przed naszą emeryturą) trafiać do ZUS. Te pieniądze również będą dopisywane do stworzonych trzy lata temu subkont. Wniosek? Na naszych subkontach w ZUS może zebrać się całkiem spora suma pieniędzy.

Zasady dziedziczenia

W przypadku śmierci członka OFE:

* połowa środków zgromadzonych w trakcie trwania małżeńskiej wspólnoty (powstaje z urzędu w chwili zawarcia związku małżeńskiego, można ją wyłączyć umownie przed zawarciem małżeństwa lub już w trakcie jego trwania) jest przenoszona na rachunek (w OFE) lub subkonto (ZUS) współmałżonka,

* pozostałe środki są wypłacane osobom uposażonym (wskazanym przez nas w umowie z OFE) w określonej przez ubezpieczonego – członka OFE – proporcji, ale jeżeli uposażonym jest współmałżonek, to może (ale nie musi) przekazać te środki na swój rachunek lub subkonto,

* jako uposażonych wskazać można dowolne osoby fizyczne (nie musi to być rodzina),

* niewskazanie uposażonych oznacza konieczność przeprowadzenia postępowania spadkowego dotyczącego tej części środków, która nie została wypłacona współmałżonkowi,

* wypłaty w gotówce są opodatkowane zryczałtowanym podatkiem dochodowym, a wypłaty świadczeń (ta część, która zostaje w OFE lub na subkoncie współmałżonka) podatkiem dochodowym według skali jak każdy inny przychód.

Przykłady

* W lutym 2014 r. umiera pan Jan, rok przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Co ze składkami? Był członkiem ZUS i OFE.

Składki zgromadzone w OFE i zewidencjonowane na subkoncie w ZUS przez pana Jana podlegają dziedziczeniu.

* W marcu 2014 r. umiera pani Anna, dwa lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Co ze składkami? Nie była członkiem OFE.

Gdy składki były ewidencjonowane wyłącznie na koncie w ZUS – nie ma dziedziczenia.

* Umiera pani Iwona, 15 lat przed emeryturą – była członkiem OFE.

Składki zgromadzone w OFE i zewidencjonowane na subkoncie w ZUS są dziedziczone.

* Umiera pan Jerzy, od dwóch lat na emeryturze. Był członkiem OFE, miał też subkonto w ZUS. Co się będzie dziać z jego składkami?

Rodzina pana Jerzego będzie miała prawo do dziedziczenia pieniędzy z subkonta i z OFE.

Jak to możliwe? Przecież pan Jerzy już pobierał emeryturę.

Otóż ustawa z 6 grudnia 2013 r. wprowadziła dziedziczenie również w okresie pobierania emerytury o charakterze dożywotnim. W przypadku śmierci emeryta, który był członkiem OFE w okresie pierwszych trzech lat pobierania emerytury, osoba uposażona (wskazana przez emeryta) nabywa prawo do tzw. wypłaty gwarantowanej.

Jaka jest wysokość wypłaty gwarantowanej? To trochę skomplikowane. Wypłata taka jest ustalana jako „różnica między kwotą środków zewidencjonowanych na subkoncie a iloczynem liczby pełnych miesięcy, jakie upłynęły od początku miesiąca, w którym po raz pierwszy wypłacono emeryturę, do końca miesiąca, w którym nastąpiła śmierć emeryta, oraz trzydziestej siódmej części kwoty zewidencjonowanej na tym subkoncie”.

– Dziedziczenie środków z OFE czy też z subkonta będzie najbardziej korzystne dla osób, które nie są spokrewnione i nie przysługiwałaby im jakakolwiek wypłata w formie świadczenia rodzinnego – mówi Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych z krakowskiej AGH. – Na pewno rozwiązanie to pozwoli na zabezpieczenie kogoś, kto się opiekuje samotną osobą starszą. Należy jednak podzielić wątpliwości wielu ekonomistów, którzy uważają mechanizm dziedziczenia nawet części składek emerytalnych za wątpliwy, gdyż stoi w sprzeczności z systemem rent rodzinnych.

Przykład: Pan Jan zmarł po 17 miesiącach od momentu pobierania emerytury. W momencie wyliczenia emerytury miał na subkoncie 100 000 zł.

Czyli: 100000 – 17*(100000/37)= 54054,05 zł – tyle wynosi wypłata gwarantowana.
Source: http://wyborcza.biz/finanse/1,125887,15803013,Jak_przekazac_w_spadku__ja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *