Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić zasadzie wyrażonej w art. 41 ust. 4 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (z późn. zm.) (dalej również jako upapp
), zgodnie z którą umowa (o przeniesienie praw autorskich lub korzystanie z utworu) może dotyczyć tylko pól eksploatacji1, które są znane w chwili jej zawarcia. Ogranicza ona w sposób zasadniczy swobodę kontraktową stron, wykluczając spod zakresu umowy te pola eksploatacji, które staną się znane dopiero w przyszłości.
Kluczowym zagadnieniem z punktu jej widzenia będzie rozstrzygnięcie kryteriów jakie pole eksploatacji musi spełniać abyśmy mogli stwierdzić, że jest znane na chwilę zawierania umowy. Mamy tutaj do czynienia przede wszystkim z wątpliwością co do tego czy wystarczającym będzie aby dany sposób korzystania z utworu był znany od strony technicznej, czy ponadto powinna istnieć wiedza co do jego przydatności od strony ekonomicznej (możliwości jego gospodarczego wykorzystania)2. W doktrynie zdaje się przeważać stanowisko, zgodnie z którym sam fakt istnienia technicznego sposobu eksploatacji utworu, niewyodrębnionego jednak pod względem ekonomicznym, jest nie wystarczający do uznania go za nowe pole eksploatacji3. Czyli wiedza w chwili zawierania umowy musi obejmować nie tylko techniczną możliwość eksploatacji utworu ale także jej samodzielne znaczenie ekonomiczne. Zatem sama świadomość istnienia pewnego rozwiązania technicznego pozwalającego np. na nowy sposób prezentacji utworu nie będzie wystarczająca do stwierdzenia, że określone pole eksploatacji jest znane, jeżeli to rozwiązanie będzie miało charakter prototypowy, nie nadający się jeszcze do gospodarczego zastosowania4. W mojej ocenie „znane” w rozumieniu art. 41 ust. 1 upapp oznacza, że dany sposób eksploatacji utworu jest upowszechniony i funkcjonuje w obrocie gospodarczym.
Inną kwestią jest to kogo świadomość w zakresie istnienia danego pola eksploatacji powinniśmy traktować jako miarodajną. Inaczej mówiąc – komu pole eksploatacji powinno być znane5? Najczęściej przyjmuje się, że decydować w tym względzie powinna wiedza przeciętnego twórcy6. Chodzi tutaj zatem o zobiektywizowanie tego kryterium i oderwanie go od stanu świadomości stron umowy.
W praktyce, na co wskazują J. Barta i R. Markiewicz7, problemy może sprawiać ustalenie czy w danym przypadku mamy do czynienia z nowym polem eksploatacji, czy może jedynie z pewnym udoskonaleniem technicznym funkcjonującego dotychczas pola. W rozstrzygnięciu tej kwestii pomocne może okazać się udzielenie odpowiedzi na pytanie czy dany sposób korzystania zastępuje jeden z istniejących dotychczas8 (stanowi jego udoskonaloną wersję), czy może jest na tyle odmienny, że oba pola eksploatacji mogą funkcjonować obok siebie a ich grona odbiorców nie pokrywają się9.
Czy mimo obowiązywania omawianej zasady, istnieje możliwość umownego zabezpieczenia możliwości nabycia w przyszłości praw autorskich na nowych polach eksploatacji? W tym celu stosuje się w obrocie szereg klauzul umownych, różniących się przede wszystkim skutkami prawnymi jakie z nich wynikają. Przy czym zgodność z prawem niektórych postanowień jest kwestionowana. Poniżej przedstawiam te najczęściej spotykane.
Do pierwszej grupy klauzul należy zaliczyć postanowienia, które zobowiązują strony umowy do podjęcia w przypadku pojawienia się nowego pola eksploatacji negocjacji w przedmiocie przeniesienia praw autorskich na tym polu (klauzule renegocjacyjne). Klauzule te zazwyczaj określają procedurę prowadzenia negocjacji przez strony. Mogą również precyzować kiedy powstaje nowe pole eksploatacji10. Sposób ustalania tej okoliczności nie może jednak prowadzić do stwierdzenia istnienia pola, które w świetle art. 41 ust. 4 upapp uznalibyśmy za nieznane. Klauzule tego typu są jak najbardziej dopuszczalne ale poza obowiązkiem prowadzenia negocjacji w dobrej wierze, nie nakładają one na strony innych zobowiązań. Nie gwarantują przez to możliwości nabycia praw autorskich na nowym polu eksploatacji ponieważ twórca może po prostu się na to nie zgodzić. Wykazanie w praktyce, że nie miał ku temu powodów (działał w złej wierze) może okazać się bardzo trudne.
Na przeciwnym biegunie leżą te postanowienia umów, które zobowiązują twórcę do zawarcia umowy sprzedaży autorskich praw majątkowych po stwierdzeniu istnienia nowego pola eksploatacji. Umowy te zawierają wprost wskazanie kwoty wynagrodzenia, za które autor zobowiązany będzie do zbycia praw autorskich lub określają zasady jego ustalania. Celem zabezpieczenia wykonania zobowiązania przez twórcę najczęściej zastrzega się karę umowną. W doktrynie podnosi się, słusznie moim zdaniem, że takie postanowienia co do zasady uznać należy za nieważne (art. 58 § 1 k.c.). Prowadzą bowiem do obejścia zakazu zawierania umów dotyczących nieznanych pól eksploatacji. Jak trafnie zauważa się, ograniczenie przewidziane w art. 41 ust. 4 upapp odnosi się nie tylko do umów rozporządzających ale również tych o skutku czysto zobowiązującym11. Omawiana zasada została wprowadzona przede wszystkim celem ochrony interesów twórców, które mogłyby nadmiernie ucierpieć w sytuacji przedwczesnego wyzbywania się przez nich praw do dysponowania utworami na nieznanych polach eksploatacji. Twórca w takiej sytuacji nie miałby bowiem możliwości oceny czy ustalane wynagrodzenie będzie adekwatne do zakresu w jakim w przyszłości przeniesie on prawa autorskie. Poza tym nie mógłby sprzeciwić się eksploatacji swojego dzieła przy użyciu techniki, którą uznawałby z jakichś względów za niewłaściwą. Dopuszczenie możliwości zawierania umów zobowiązujących do przeniesienia przyszłych pól eksploatacji czyniłoby zatem ochronę autora przed takimi negatywnymi skutkami fikcyjną. Zdaniem E. Traple „wszelkie klauzule umowne, które prowadziłyby do tego, że podmiot eksploatujący utwór mógłby w momencie pojawienia się nowego pola eksploatacji jednostronnie ustalić zakres i warunki korzystania z utworu należałoby uznać za nieważne, gdyż prowadzące do obejścia prawa”12.
Natomiast powszechnie akceptowane13 jest stosowanie konstrukcji prawa pierwokupu opartej o art. 596 k.c., która z mocy art. 555 k.c. może być stosowana przy umowach sprzedaży praw majątkowych, w tym majątkowych praw autorskich. Jej istota sprowadza się do zastrzeżenia na rzecz jednej ze stron pierwszeństwa nabycia autorskich praw majątkowych na nowym polu eksploatacji w sytuacji gdyby twórca prawa te sprzedał osobie trzeciej. Przez wykonanie prawa pierwokupu między twórcą a uprawnionym dochodzi do zawarcia umowy tej samej treści, co umowa zawarta wcześniej przez twórcę z osobą trzecią.
- 1.O pojęciu
pola eksploatacji
piszę w tym artykule. Zob. również powołaną tam literaturę. - 2.E. Traple, Umowy o eksploatację utworów w prawie polskim, Oficyna 2010, Rozdział 2. pkt 1. ppkt 1.3. (dostęp przez SIP Lex)
- 3.Tak E. Traple, Ibidem; T. Targosz, K. Włodarska-Dziurzyńska, Umowy przenoszące autorskie prawa majątkowe, Oficyna 2010, Rozdział 1. pkt 4.(dostęp przez SIP Lex); J. Barta, R. Markiewicz,Komentarz do art. 41 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych [w:] Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Komentarz., Barta Janusz (red.), Ryszard Markiewicz (red.), wyd. V, 2011. Przeciwne stanowisko prezentuje m.in. M. Kempiński (por. M. Kempiński [w:] System prawa prywatnego. Tom 13. Prawo autorskie., J. Barta (red.), Warszawa 2008 str. 486), który jest zdania, że art. 41 ust. 4 upapp dopuszcza możliwość objęcia umową pól eksploatacji wyodrębnionych pod względem technicznym, lecz nie nadających się do gospodarczej eksploatacji. Podobne uważa K. Gliściński (K. Gliściński, Wyodrębnianie się nowych pól eksploatacji i ich wpływ na obrót prawami do utworów, [w:] Prace z Prawa własności Intelektualnej, Rok 2010, z.109, str. 53.
- 4.Tytułem przykładu można wskazać istniejącą już technologię dynamicznego wyświetlania trójwymiarowych hologramów, która jednak znajduje się w fazie prototypowej i nie jest w zasadzie jeszcze wykorzystywana ekonomicznie na szerszą skalę.
- 5.J. Barta, R. Markiewicz, Ibidem
- 6.Por. E. Traple, Ibidem; T. Targosz, K. Włodarska-Dziurzyńska, Ibidem, J. Barta, R. Markiewicz,Ibidem
- 7.J. Barta, R. Markiewicz, Ibidem
- 8.Jak ma to w mojej ocenie miejsce w przypadku powolnego wypierania płyt DVD przez format Blu-Ray.
- 9.Tutaj za przykład mogą posłużyć następujące pola eksploatacji: rozpowszechnianie utworów muzycznych na płytach analogowych (gramofonowych) i płytach CD. Oba sposoby korzystania z utworu tworza odrębne, niepokrywające się rynki. Trudno moim zdaniem byłoby uznać, że płyta CD stanowi tylko udoskonalenie płyty analogowej, skoro sposób zapisu utworów w obu przypadkach jest diametralnie odmienny (technika analogowa i cyfrowa). Ponadto, jak okazało się ani wprowadzenie kasety magnetofonowej, ani płyty CD nie wyparło zupełnie z obrotu płyt analogowych, utwory na nich wydawane są na nich cały czas.
- 10.K. Gliściński, Ibidem, str. 54
- 11.T. Targosz, K. Włodarska-Dziurzyńska, Ibidem
- 12.E. Traple, Ibidem
- 13.por. E. Traple, Ibidem; T. Targosz, K. Włodarska-Dziurzyńska, Ibidem; K. Gliściński, Ibidem, str. 57