{"id":1645,"date":"2017-02-06T13:48:12","date_gmt":"2017-02-06T12:48:12","guid":{"rendered":"http:\/\/www.venco.com.pl\/~cozy\/blog\/?p=1645"},"modified":"2017-02-06T13:48:12","modified_gmt":"2017-02-06T12:48:12","slug":"pisanie-to-usuniecie-wszystkiego-co-zbedne-szczygiel","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/2017\/02\/06\/pisanie-to-usuniecie-wszystkiego-co-zbedne-szczygiel\/","title":{"rendered":"Pisanie to usuni\u0119cie wszystkiego, co zb\u0119dne [SZCZYGIE\u0141]"},"content":{"rendered":"<section class=\"article-lead\">http:\/\/wyborcza.pl\/AkcjeSpecjalne\/7,155762,21185360,pisanie-to-usuniecie-wszystkiego-co-zbedne-szczygiel.html<br \/>\n02 stycznia 2017<\/section>\n<section class=\"article-lead\"><\/section>\n<section class=\"article-lead\">W ka\u017cdym kraju mam innego ulubionego opowiadacza. Na przyk\u0142ad w USA &#8211; Kurta Vonneguta, na W\u0119grzech &#8211; S\u00e1ndora M\u00e1raia, w Anglii &#8211; Juliana Barnesa, w Czechach &#8211; Ot\u0119 Pavla, a w Polsce &#8211; bezapelacyjnie Hann\u0119 Krall.<\/section>\n<section class=\"article-text\">\n<section class=\"art_content\">\n<p class=\"art_paragraph\"><b><\/b>1.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Przypomnijmy sobie, jak Hanna Krall opowiada.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Oto w ca\u0142o\u015bci jej tekst pt. \u201e<a class=\"external_link\" href=\"http:\/\/kalendarz.cafe.pl\/kalendarz\/luty-1994\/m\">Luty 1994<\/a>. <a class=\"external_link\" href=\"http:\/\/gazetapraca.pl\/szukaj\/m-warszawa\">Warszawa<\/a>\u201d z ksi\u0105\u017cki \u201eTo ty jeste\u015b Daniel\u201d:<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Szed\u0142 serial, siedzia\u0142y\u015bmy nad szyciem i ona m\u00f3wi: ja to by\u0142am w porz\u0105dku przez ca\u0142e \u017cycie.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Zamurowa\u0142o mnie.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>W porz\u0105dku? Ty? A list?<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Uda\u0142a, \u017ce nie rozumie.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Pami\u0119tasz, nie udawaj.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Po dziecko nie posz\u0142a\u015b i nawet s\u0142owem na list&#8230;<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Dobrze jej powiedzia\u0142am.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>W\u0142a\u015bnie, \u017ce dobrze.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Mie\u0107 to ma od nich.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u0141\u00f3\u017cko podw\u00f3jne. Kryszta\u0142owe lustro. Szaf\u0119. Dwa fotele. R\u0119cznie rze\u017abione wszystko, a jak przys\u0142ali z getta list, \u017ceby tylko dziecko&#8230;<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>To takie niebezpieczne, m\u00f3wi\u0142a mi.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>No wiesz co? Jak ja bym my\u015bla\u0142a, czy bezpieczne, to paru os\u00f3b na \u015bwiecie by ju\u017c nie by\u0142o, tak powiedzia\u0142am jej.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>I co, \u017ce staruszka?<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Ja te\u017c jestem staruszka.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>&#8222;W porz\u0105dku&#8221;. Co\u015b podobnego.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Niech wie.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Jak patrzy w ich lustro, niech widzi t\u0119 ma\u0142\u0105 a\u017c do \u015bmierci.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Polcia?<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Niez\u0142y wygl\u0105d mia\u0142aby, gdyby nie oczy.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Nie, nie Polcia. Jako\u015b inaczej.<\/i><\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\">2.<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\">A teraz poka\u017c\u0119 Pa\u0144stwu, jak powy\u017csz\u0105 histori\u0119 napisaliby\u015bmy my:<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Pani Maria dobiega\u0142a osiemdziesi\u0105tego roku \u017cycia, kiedy opowiedzia\u0142a mi o swojej przyjaci\u00f3\u0142ce. Okupacj\u0119 prze\u017cy\u0142y w <a class=\"external_link\" href=\"http:\/\/gazetapraca.pl\/szukaj\/m-warszawa\">Warszawie<\/a>. Mia\u0142y wsp\u00f3lnych \u017cydowskich s\u0105siad\u00f3w \u2013 bogate ma\u0142\u017ce\u0144stwo z ma\u0142\u0105 c\u00f3reczk\u0105 \u2013 kt\u00f3rych przesiedlono do getta. Jak opowiada pani Maria, nie zabrali wszystkich mebli, wiele z nich przyjaci\u00f3\u0142ce zostawili. Wzbogaci\u0142a si\u0119 wi\u0119c o \u0142\u00f3\u017cko. \u2013 Podw\u00f3jne \u2013 zaznacza pani Maria. A tak\u017ce o kryszta\u0142owe lustro, szaf\u0119, dwa fotele. Podobno wszystkie meble by\u0142y r\u0119cznie rze\u017abione. O tych meblach starsza pani m\u00f3wi bardzo emocjonalnie, bo te\u017c nie mo\u017ce przyjaci\u00f3\u0142ce wybaczy\u0107 pewnego grzechu. To sprawa, kt\u00f3ra sp\u0119dza jej sen z powiek.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Co tak nie daje spa\u0107 pani Marii?<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Ci\u0105gle my\u015bli o oboj\u0119tno\u015bci swojej przyjaci\u00f3\u0142ki. O grzechu, jaki jej zdaniem pope\u0142ni\u0142a. Przez ca\u0142y czas naszej rozmowy przy czarnej kawie \u2013 kt\u00f3r\u0105 pani Maria, jak podkre\u015bla, pije codziennie od 55 lat \u2013 kobieta ani razu nie wymienia imienia swojej przyjaci\u00f3\u0142ki. Jakby nie chcia\u0142a jej zaszkodzi\u0107.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Ot\u00f3\u017c do przyjaci\u00f3\u0142ki przyszed\u0142 list z getta. Kto\u015b przyni\u00f3s\u0142. List napisali bogaci s\u0105siedzi. B\u0142agali w nim, \u017ceby przyjaci\u00f3\u0142ka pani Marii uratowa\u0142a ich c\u00f3reczk\u0119. Chcieli j\u0105 przemyci\u0107 przez wach\u0119 na Lesznie. Sami ju\u017c nie mieli szans.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Wacha? Wyja\u015bnijmy s\u0142owami Ludwika Hirszfelda: &#8222;U wylot\u00f3w stoi stra\u017c, w miejscowej gwarze 'wacha&#8217;. Sk\u0142ada si\u0119 z kilku uzbrojonych Niemc\u00f3w, z pogard\u0105 patrz\u0105cych na t\u0142um, z polskich policjant\u00f3w i us\u0142u\u017cnych policjant\u00f3w \u017cydowskich, kt\u00f3rzy gdy nie do\u015b\u0107 sprawnie si\u0119 zachowuj\u0105, dostaj\u0105 po twarzy&#8221; (&#8222;\u015awiadectwo profesora Ludwika Hirszfelda&#8221;, w ksi\u0105\u017cce Juliana Grzesika &#8222;Zag\u0142ada \u017byd\u00f3w w czasie II wojny \u015bwiatowej (1939-1945)&#8221;, Lublin 2006).<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Pewnego dnia siedzia\u0142y razem&#8230;<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Oddajmy jednak g\u0142os pani Marii:<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u2013 Pani sobie wyobra\u017ca? Ona uwa\u017ca, \u017ce by\u0142a w porz\u0105dku. To znaczy m\u00f3wi, \u017ce ona by\u0142a w porz\u0105dku przez ca\u0142e \u017cycie. Jak to us\u0142ysza\u0142am, zamurowa\u0142o mnie. Pytam: w porz\u0105dku? Ty? A list? Uda\u0142a, \u017ce w og\u00f3le nie rozumie. Jaki\u015b serial szed\u0142 w telewizji. My we dwie wtedy siedzia\u0142y\u015bmy nad szyciem, ca\u0142e \u017cycie by\u0142am krawcow\u0105, ona mi pomaga\u0142a w prostych rzeczach: prucie, fastrygowanie. Zreszt\u0105 stare baby to ceruj\u0105 ci\u0105gle co\u015b, przerabiaj\u0105, zawsze by\u0142y\u015bmy szyj\u0105ce. A tak, o li\u015bcie mam m\u00f3wi\u0107. A list?, wi\u0119c pytam j\u0105. Uda\u0142a, \u017ce w og\u00f3le nie rozumie. Pami\u0119tasz, m\u00f3wi\u0119 jej wprost, podnios\u0142am oczy znad ig\u0142y i m\u00f3wi\u0119: Pami\u0119tasz, nie udawaj. Pami\u0119tasz przecie\u017c, jak po dziecko nie posz\u0142a\u015b do getta. Po t\u0119 \u017byd\u00f3wk\u0119 ma\u0142\u0105, dziewczyneczka taka, jaka \u015bliczna by\u0142a, niez\u0142y wygl\u0105d aryjski mia\u0142aby, gdyby nie te oczy. No, czarne jak w\u0119giel, cholera, my\u015bl\u0119, nie prze\u017cyje ta ma\u0142a. I nawet s\u0142owem, m\u00f3wi\u0119 jej, na list nie odpowiedzia\u0142a\u015b, jak przys\u0142ali z getta, \u017ceby tylko dziecko. Dobrze jej powiedzia\u0142am. W\u0142a\u015bnie, \u017ce dobrze. Ty w porz\u0105dku?, pytam. A ona nic nie m\u00f3wi. Mie\u0107 to ma od nich, prosz\u0119 pani. Wszystko ma od nich.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Zwracam uwag\u0119 pani Marii, \u017ce przecie\u017c jej przyjaci\u00f3\u0142ka jest ju\u017c starsz\u0105 osob\u0105. Mo\u017ce nie warto wi\u0119c wraca\u0107 do tamtych lat. Moja rozm\u00f3wczyni jednak wci\u0105\u017c jest pod wra\u017ceniem strasznych zdarze\u0144 z okresu okupacji. Czasu, kiedy na pr\u00f3\u017cno wzywa\u0142o si\u0119 Boga&#8230;<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Patrzy na mnie zdziwiona i pyta: \u2013 I co, \u017ce ona jest staruszka?<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Nic nie odpowiadam.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u2013 I co, \u017ce staruszka? \u2013 kontynuuje. \u2013 To mam nie wraca\u0107 do tego? \u017be staruszka, to mia\u0142am j\u0105 oszcz\u0119dzi\u0107? Nawet nie wiem, czy si\u0119 z tego wyspowiada\u0142a. Bo ja bym si\u0119 wyspowiada\u0142a, \u017ce nie wzi\u0119\u0142am dziewczynki, cho\u0107 by\u0142 list. Ja te\u017c jestem staruszka. I co z tego? Powiedzie\u0107 &#8222;w porz\u0105dku&#8221;. Co\u015b podobnego. Pani sobie to wyobra\u017ca? Powiedzia\u0142am jej. Niech wie. Wie pani, co sobie my\u015bl\u0119 czasem przed snem. \u017be gdybym mia\u0142a od nich lustro, tobym nie mog\u0142a w takie lustro patrze\u0107. Bobym ci\u0105gle t\u0119 ma\u0142\u0105, co nie prze\u017cy\u0142a, widzia\u0142a w nim.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Pani Maria si\u0119 zamy\u015bla.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u2013 Jak patrzy w ich lustro, niech widzi t\u0119 ma\u0142\u0105, niech widzi, a\u017c do \u015bmierci.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Pytam moj\u0105 rozm\u00f3wczyni\u0119 o jej zachowanie w czasie okupacji. M\u00f3wi, \u017ce przyjaci\u00f3\u0142ka wci\u0105\u017c powtarza\u0142a, \u017ce to takie niebezpieczne ratowa\u0107 \u017byd\u00f3w.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u2013 Prosz\u0119 pani \u2013 m\u00f3wi \u2013 jak ja bym my\u015bla\u0142a, czy bezpieczne, to paru os\u00f3b na \u015bwiecie by ju\u017c nie by\u0142o. Tak zreszt\u0105 powiedzia\u0142am jej.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Tu moja rozm\u00f3wczyni opowiada mi o innej okupacyjnej sytuacji, kiedy do jej mieszkania przybieg\u0142 dozorca, krzycz\u0105c, \u017ce policjant czeka na ni\u0105 na dole. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 ubiera\u0107 i my\u015ble\u0107, kto na ni\u0105 doni\u00f3s\u0142. W komisariacie okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie chodzi o ni\u0105, ale o jej znajom\u0105 \u017byd\u00f3wk\u0119, kt\u00f3ra twierdzi\u0142a, \u017ce jest jej siostr\u0105. Maria mia\u0142a potwierdzi\u0107 jej to\u017csamo\u015b\u0107 lub zaprzeczy\u0107. Moja rozm\u00f3wczyni uratowa\u0142a od wyw\u00f3zki do obozu dwie osoby. Nie jest to jednak rzecz, kt\u00f3r\u0105 pani Maria chce si\u0119 chwali\u0107.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Chcia\u0142am dowiedzie\u0107 si\u0119, jak mia\u0142a na imi\u0119 dziewczynka. Ta, kt\u00f3rej nie pomog\u0142a jej przyjaci\u00f3\u0142ka, mimo \u017ce dosta\u0142a w prezencie meble. Starsza pani niestety nie mog\u0142a sobie przypomnie\u0107.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u2013 Donik\u0105d si\u0119 nie spieszymy, pani Mario, a warto wspomnie\u0107 jej imi\u0119.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u2013 Chyba Polcia \u2013 powiedzia\u0142a nagle.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Jednak po nast\u0119pnym \u0142yku kawy ju\u017c nie by\u0142a pewna. \u2013 Jako\u015b inaczej chyba na imi\u0119 mia\u0142a.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>Wzruszy\u0142a si\u0119, bo po \u017cydowskiej dziewczynce nic nie zosta\u0142o.<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\"><i>\u2013 No nic \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a. \u2013 No ani jej dom nie zosta\u0142, ani rodziny nie ma, wszyscy do gazu. I nawet imienia jej nie ma. Bo ja nie pami\u0119tam ju\u017c, czy Polcia. Czyli by\u0142 cz\u0142owiek i nie ma cz\u0142owieka. Nic, po prostu nic, nawet imienia nie ma. Co ten Hitler nawyprawia\u0142&#8230;<\/i><\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Tak m\u00f3g\u0142by wygl\u0105da\u0107 tekst napisany na ten sam temat.<\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\">3.<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\">Dodam: \u017ale napisany tekst. Pe\u0142en niepotrzebnych s\u0142\u00f3w i komentarzy:<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">\u201eStraszne zdarzenia&#8230;\u201d \u2013 wszyscy wiemy, \u017ce wojna, okupacja i Zag\u0142ada to \u201estraszne zdarzenia\u201d. To oczywisto\u015b\u0107, a oczywisto\u015b\u0107 \u2013 jak mawia Wojciech Tochman \u2013 jest dla czytelnika \u017ar\u00f3d\u0142em nudy.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">\u201eGrzech, jaki pope\u0142ni\u0142a&#8230;\u201d \u2013 czy musimy ocenia\u0107 i klasyfikowa\u0107? Mo\u017ce warto zostawi\u0107 my\u015blenie czytelnikowi?<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">\u201eTo sprawa, kt\u00f3ra sp\u0119dza jej sen z powiek&#8230;\u201d \u2013 czy musimy by\u0107 tak bardzo dos\u0142owni? Sztuk\u0105 jest pokaza\u0107 co\u015b, nie nazywaj\u0105c tego wprost.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">\u201eCzas, kiedy na pr\u00f3\u017cno wzywa\u0142o si\u0119 Boga&#8230;\u201d \u2013 wzorcowy przyk\u0142ad pretensjonalno\u015bci. Autor\/autorka ma pretensje. Albo jeszcze inaczej: tekst, kt\u00f3ry jest dziennikarskim wr\u0119cz zapisem spotkania, ma pretensje. Do tego, by by\u0107 tekstem natchnionym, a mo\u017ce nawet i filozofuj\u0105cym. Gdyby jeszcze to zdanie wypowiedzia\u0142a rozm\u00f3wczyni, mo\u017cna by si\u0119 zastanowi\u0107 nad jego zacytowaniem. (Cho\u0107 wielkie s\u0142owa os\u0142abiaj\u0105 dramat). To zdanie, je\u015bli pochodzi od autora, cofa go do sposobu pisania co najmniej sprzed stu lat.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">\u201eCo ten Hitler nawyprawia\u0142&#8230;\u201d \u2013 to jest dobijanie puenty desk\u0105. Niegodne s\u0142owa drukowanego.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">\u201e&#8230;\u201d \u2013 wielokropek. Czy w rozmowie ze znajomymi cz\u0119sto wzdychamy? To dlaczego tak lubimy wzdycha\u0107 w tekstach? Bo wielokropek to w\u0142a\u015bnie westchnienie. Czasem s\u0142u\u017cy zawieszeniu g\u0142osu. Powinien by\u0107 stosowany z umiarem. Chyba \u017ce jest si\u0119 Swiet\u0142an\u0105 Aleksijewicz i wtedy gigantyczny przerost wielokropk\u00f3w staje si\u0119 ju\u017c warto\u015bci\u0105. Jakim\u015b koncertem na wielokropki, a to inna kategoria. Wybitny \u015bpiewak mo\u017ce za\u015bpiewa\u0107 wokaliz\u0119 z samych ozdobnik\u00f3w.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Nie musimy te\u017c pisa\u0107, \u017ce \u201eoddajemy g\u0142os pani Marii\u201d, bo ca\u0142a historia jest jej g\u0142osem. Autorka\/autor drugiego tekstu (naprawd\u0119 jestem nim ja) nie ma \u017cadnego powodu, aby opowiada\u0107 o tej sytuacji jako o spotkaniu dwu os\u00f3b.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">S\u0142owa pani Marii wystarcz\u0105 na ca\u0142y tekst. Skoro tekst powsta\u0142, wiemy, \u017ce reporter\/reporterka spotkali si\u0119 z rozm\u00f3wczyni\u0105. Nikt w tej opowie\u015bci nie musi by\u0107 po\u015brednikiem. Niczemu nie s\u0142u\u017cy pisanie o tym, \u017ce pi\u0142a kaw\u0119 i \u017ce j\u0105 lubi. Wystarczy sam jej monolog. A jak widzimy w tek\u015bcie Krall \u2013 z tego monologu wystarcza nam raptem kilkana\u015bcie zda\u0144.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Powiem szczerze (udaj\u0119 teraz, \u017ce nie napisa\u0142em drugiej wersji tekstu na potrzeby tej lekcji), nie wiem, dlaczego ten drugi tekst ma tyle s\u0142\u00f3w. Wiem jednak, \u017ce niejedna redakcja w\u0142a\u015bnie taki tekst ch\u0119tnie by zamie\u015bci\u0142a, oddalaj\u0105c materia\u0142 Krall.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Pierwsz\u0105 uwag\u0105 redaktora by\u0142oby: dlaczego w pierwszym tek\u015bcie nie jest napisane, \u017ce chodzi o ratowanie \u017byd\u00f3w? Dlaczego w og\u00f3le nie ma ani jednego s\u0142owa na \u201e\u017b\u201d.<\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\">4.<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\">Czy Pa\u0144stwo wiedz\u0105, do czego tak bardzo potrzebny jest niekt\u00f3rym nadmiar s\u0142\u00f3w?<\/p>\n<h2 class=\"art_sub_title\">5.<\/h2>\n<p class=\"art_paragraph\">Sw\u00f3j tekst autorka \u201eTo ty jeste\u015b Daniel\u201d napisa\u0142a najoszcz\u0119dniej, jak mog\u0142a.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Z tego, co wielokrotnie m\u00f3wi\u0142a o w\u0142asnej metodzie pisarskiej, stworzy\u0142em list\u0119 jej literackich posuni\u0119\u0107:<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Nie interpretuje, opowiada jak najpro\u015bciej.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Wydarzenia, kt\u00f3re ju\u017c wyst\u0119puj\u0105 w postaci roztworu (opowiadanie po latach), zag\u0119szcza do postaci minera\u0142u (wsp\u00f3\u0142czesny tekst).<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Nie dopuszcza sentymentalnego j\u0119zyka. Skromny materia\u0142 potrzebuje bardzo skromnego \u015bciegu.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">O Zag\u0142adzie nie opowiada wy\u015bwiechtanymi s\u0142owami. Takimi jak s\u0142owo \u201estraszne\u201d u\u017cywane w drugim tek\u015bcie. Mimo \u017ce s\u0142owo m\u00f3wi o grozie, jest \u0142atwe, sentymentalne i bardzo zu\u017cyte.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Proponuje czytelnikowi \u201e\u015bcinki\u201d filmu. Na ich podstawie mo\u017cemy si\u0119 domy\u015bli\u0107, jaki jest ca\u0142y film. Dzi\u0119ki takiej pracy umys\u0142u wi\u0119cej w nas zostanie.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Ludzie opowiadaj\u0105 niesk\u0142adnie, bardzo d\u0142ugo, zdania si\u0119 nie ko\u0144cz\u0105. Nale\u017cy za\u015b us\u0142ysze\u0107 tych kilka wa\u017cnych s\u0142\u00f3w. Dla nich warto kogo\u015b wys\u0142ucha\u0107.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Pisanie polega na usuni\u0119ciu wszystkiego, co zb\u0119dne, i nadaniu temu, co zosta\u0142o, w\u0142a\u015bciwego rytmu.<\/p>\n<p class=\"art_paragraph\">Wszystkim, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 brali udzia\u0142 w Akademii Opowie\u015bci, \u017cycz\u0119, \u017ceby us\u0142yszeli tych kilka wa\u017cnych s\u0142\u00f3w.<\/p>\n<\/section>\n<\/section>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p class=\"excerpt\">http:\/\/wyborcza.pl\/AkcjeSpecjalne\/7,155762,21185360,pisanie-to-usuniecie-wszystkiego-co-zbedne-szczygiel.html 02 stycznia 2017 W ka\u017cdym kraju mam innego ulubionego opowiadacza. Na przyk\u0142ad w USA &#8211; Kurta Vonneguta, na W\u0119grzech &#8211; S\u00e1ndora M\u00e1raia, w Anglii &#8211; Juliana Barnesa, w Czechach &#8211; Ot\u0119 Pavla, a w Polsce &#8211; bezapelacyjnie Hann\u0119 Krall. 1. Przypomnijmy sobie, jak Hanna Krall opowiada. Oto w ca\u0142o\u015bci jej tekst pt. \u201eLuty 1994.&hellip;<\/p>\n<p class=\"more-link-p\"><a class=\"more-link\" href=\"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/2017\/02\/06\/pisanie-to-usuniecie-wszystkiego-co-zbedne-szczygiel\/\">Read more &rarr;<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[79,9],"class_list":["post-1645","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii","tag-reportaz","tag-rozne"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1645","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1645"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1645\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1645"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1645"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/u239160.webh.me\/jakisproblem.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1645"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}